Życiu Czecha, który wczoraj spadł z wysokości 70 m, a potem jeszcze ześlizgiwał się ośnieżonym żlebem blisko 900 m nie zagraża niebezpieczeństwo - dowiedział się reporter RMF FM od dyrektora szpitala w Popradzie, gdzie obecnie przebywa poszkodowany. Pacjent przebywa na oddziale intensywnej opieki medycznej, jest nieprzytomny i podłączony do respiratora, ale najgorsze już minęło.
http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-spadl-z-70-metrow-jego-zyciu-nic-nie-zagraza,nId,333554