Na ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza spadają gromy za ustawę refundacyjną, którą przyszło mu wprowadzać. Tyle, że to nie on jest jej autorem, a jego poprzedniczka - Ewa Kopacz. Obecna marszałek głosu w sprawie nie zabiera, a Arłukowiczowi partyjna solidarność nie pozwala jej krytykować. Na placu boju pozostał sam.
http://www.tvn24.pl/0,1729761,0,1,minister-broni-ustawy-kopacz-bo-musi,wiadomosc.html